Nie wszystkie kobiety noszą rozmiar zero. W takim rozmiarze widzą nas projektanci, oszczędzając na tkaninie. Wystarczy 70 cm materiału na spódnicę ołówkową, natomiast na piękną, kształtną pupę powyżej rozmiaru S potrzebujemy dwa razy tyle. Nasi mężczyźni chcą nas widzieć, podczas gotowania bigosu czy smażenia kotletów, w szpilkach i miniówce, najlepiej jeszcze w pełnym makijażu. My musimy widzieć siebie takie, jakie jesteśmy: odważne, piękne i uśmiechnięte niezależnie od rozmiaru i wieku czy ubrania, które mamy na sobie.
Dlaczego Moda Według Kobiet?
Nie wszystkie kobiety noszą rozmiar zero. W takim rozmiarze widzą nas projektanci, oszczędzając na tkaninie. Wystarczy 70 cm materiału na spódnicę ołówkową, natomiast na piękną, kształtną pupę powyżej rozmiaru S potrzebujemy dwa razy tyle. Nasi mężczyźni chcą nas widzieć, podczas gotowania bigosu czy smażenia kotletów, w szpilkach i miniówce, najlepiej jeszcze w pełnym makijażu. My musimy widzieć siebie takie, jakie jesteśmy: odważne, piękne i uśmiechnięte niezależnie od rozmiaru i wieku czy ubrania, które mamy na sobie.
Moda Według Kobiet to cykl spotkań w Centrum Sztuki Mościce. Cykl dla kobiet, prowadzony przez kobietę. Kobietę, która oczywiście lubi modę, ceni nowinki modowe, w secondhandach wygrzebuje nietuzinkowe torebki, ale nie wyobraża sobie codziennego paradowania w szpilkach do pracy, pełnego makijażu w sobotę przy ścieraniu kurzów i od czasu do czasu po prostu ma dość stylizacji, makijażu i perfekcyjne ułożonej fryzury.
Kochamy nasze fryzjerki i fryzjerów. Z niektórymi się nawet zapewne przyjaźnimy, ale chować taką specjalistkę w szafie i mieć ją w każdej wyjściowej potrzebie to naprawdę trudna sprawa. A swoją drogą jestem bardzo ciekawa, czy panie które mają mężów fryzjerów, mogą na ich fachowe wsparcie liczyć codziennie rano przed wyjściem z domu ;)
Warsztaty są podzielone na trzy tematy. KOLOR, SYLWETKA i STYL. Spośród wielu zagadnień, o których można opowiadać wybrałam te, które uważam z podstawę. Taką podstawę, którą należy znać, aby potem z przyjemnością robić zakupy, poszerzać wiedzę dzięki nowym publikacjom, które pojawiają się na rynku, czy czuć się pewnie w swojej stylizacji.
Każda z nas wie, jak wielkie znaczenie majÄ… pierwsze 3 sekundy kiedy kogoÅ› widzimy po raz pierwszy. Choć nie chcemy, to wkÅ‚adamy tÄ… osobÄ™ do szufladki. PrzykÅ‚ad: niezbyt przystojny, ale w drogim garniturze, ze Å›wietnym krawatem i w super skórzanych butach to przecież biznesmen, finansista, prawnik. A tu może okazać siÄ™ Tulipan, owiany legendÄ… pan uwodziciel, krÄ™tacz, w wypożyczonym garniturze. Ileż to serc potrafi zÅ‚amać taka osobowość odziana w wyrafinowany strój. I choć mówimy „nie oceniaj książki po okÅ‚adce”, mogÄ™ stwierdzić: TAK, oceniamy i nic na to nie poradzimy.
Jeśli zdajemy sobie z tego sprawę świadomie możemy manipulować odbiorcą i bynajmniej nie do niecnych celów, ale takich które utorują nam drogę do kariery, pozwolą zdobyć zaufanie, przekonać innych do siebie, poprawić nastrój.
Ubranie to też kolor, o jego mocy opowiedziałam na pierwszych warsztatach. Wykład rozpoczął się od podstaw z kolorystyki. W dalszej części pojawił się temat, którym pasjonują się wszystkie stylistki, i który pojawia się w czasopismach kobiecych, czyli kolor roku 2017.
![]() |
| Pantone |
Każda firma ma jakieś zakamarki, zapomniane schowki i opuszczone archiwa. Będąc dzieckiem uwielbiałam zwiedzać wraz z ojcem labirynty wielkich pieców cegielnianych. Było w nich coś magicznego. Trud wielu anonimowych osób, których praca znaczy tak wiele. Za każdym razem znajdywałam coś, co mogło posłużyć za zabawkę, wystarczyło tylko trochę wyobraźni. Moje "nowe tajemnicze miejsce" to piwnice Centrum Sztuki Mościce. O fotografiach tam zrobionych całkiem zapomniałam, znalazłam je dziś, i muszę przyznać, że sprawiło mi to ogromną przyjemność.
![]() |
| fot. Dariusz Zaród |
W słowniku mody autorstwa Eli i Andrzeja Banachów pod pojęciem aksamitka kryje się następujący opis: "opaska na szyję z czarnego, zwykłego aksamitu". Czym, że jest owa "opaska"? Kawałek zwykłej tasiemki kupionej w pasmanterii, za grosze. Dodaje uroku, rozpala wyobraźnię. Wije się na kartach modowej historii, a nawet stała się symbolem w walce o wolność ojczyzny.
![]() |
| aliceroxy.tumblr.com |
Tak, jak w przyrodzie, w modzie nigdy nic nie ginie. Czasem trwa, jak cętki, kamuflując się w gąszczu trendów na jakiś okres, przemyka niepostrzeżenie, łasi się tylko do swoich miłośniczek, czasem umiera i rodzi się na nowo. Za oceanem zadomowiła się już na dobre. Europę powoli opanowuje. Nowa religia. Aksamit.
![]() |
| 1. Mimi Matthews 2. Dita Von Teese-R1 |
Nie ma mody na cętki! Cętki są ponadczasowe. Przychodzą cyklicznie, jak pory roku, jak babie lato, złota jesień, czy pierwsze chłody we wrześniowe poranki. Moda to coś krótkotrwałego, co jest i przemija, a one w większym lub mniejszym natężeniu towarzyszą mam od epoki kamienia łupanego.
Opowieść zaczyna się zwyczajnie, ale jej koniec będzie zaskakujący. Po pracy należy mieć drugie życie, kulturalne, pełne ciekawych ludzi, intrygujących pasji, ambitnych książek, ekstremalnych sportów, nietuzinkowych zainteresowań. Jak jest w praktyce każdy wie: TV na kanapie (nie posiadam), "siedzenie w internecie" (oj! aż za bardzo), spacer z psem (nie posiadam), mycie naczyń (posiadam), pranie, sprzątanie, zakupy, rachunki, poczty, urzędy i inne takie - wszystko w super tempie, bo zamykają więc zdążyć trzeba. Dzień za dniem lata lecą, a tylko szczypta czegoś wzniosłego na doprawienie takiego szarego bytowania byłaby potrzebna.
Przedwczorajszy dzień miał być inny, pełen wysublimowanej kultury, w dostojnym gronie. Wtorkowy poranek był zwyczajny, pracowity. Po pracy wpadłam do domu jak burza, w celu ugotowania super szybkiego obiadu i poddania się metamorfozie z trybu roboczego (dziennego) na odświętny, wieczorowy. Okazja wyjątkowa - w Centrum Stuki Mościce miał się odbyć koncert "Jeszcze Polska Muzyka" w ramach obchodów Tarnów - Pierwsze Niepodległe.
Na taką okoliczność, w szczególności, jak ma się siedzieć na widowni wśród notabli i wszelakich szych, należy wyglądać godnie. Stylizacje miałam już przygotowaną, robienie makijażu trwało wieki, bo przecież oczko musi być jak należy i tam gdzie trzeba. Nawet, o zgrozo, pokusiłam się o zrobienie pięknych loków, które i tak się rozkręciły. Pomimo tego, że to wciąż nieład, ale kontrolowany - widać było, że "głową" zajęła się ręka człowieka, a nie tylko "fryzjer wiatr" + przeciąg w autobusie. Mejkap jest, frys jest jako uzupełnienie, bluzka czarna w stylu carmen - taka odsłaniająca ramiona z rękawem 3/4, do tego spódniczka plisowana, w białe kropki - długość za kolanko. Jest ona spełnionym marzeniem. Znalazłam ją przypadkiem na stoisku podczas Targów mody Vintage i Retro Kogel Mogel, w szalonej cenie 20 zł.
![]() |
| 1. Reuters, Christian Dior Spring 2011. 2. Donna Karan Steps Down at DKI |
Moda na PRL zagościła u nas już jakiś czas temu wystawą w Muzeum Narodowym w Krakowie, kilka fonografii z tego wydarzenia wrzuciłam na AS Look TUTAJ. Wśród wielu eksponatów znalazły się też suknie ślubne. W pięknej, dużej sali zaprezentowano śliczne, białe cudeńka. A gdzie te kolorowe? Wszak moda na biel jest "nowa". Suknie w PRL-u wzorem tych z XIX w. były przecież praktyczne. W dawnych czasach w sukni ślubnej chodziło się przez cały rok, albo wybierało taką w odcieniach zieleni, różu czy niebieskiego, która nie będzie się tak bardzo brudziła. Niezależnie od panującej mody zawsze był to ubiór odświętny.
Ciasta z wesela, jak każdy Polak wie, najlepiej smakują dzień po. Ach, jakie one są pyszne z kawusią w niedzielne lub poniedziałkowe popołudnie. To przecież doskonałe remedium na obolałe nogi (lub nie, jeśli wiem już jak kupować szpilki TUTAJ). Mają też, jak się okazało, magiczną moc. Jestem przekonana, że to słodkości weselne w końcu zmobilizowałaby mnie do uporania się z kolekcją fotografii, które zrobiłam podczas wizyty w Strzyżowie na wystawie "Zmagania z modą. Stroje ślubne w czasach PRL - u".
Ciasta z wesela, jak każdy Polak wie, najlepiej smakują dzień po. Ach, jakie one są pyszne z kawusią w niedzielne lub poniedziałkowe popołudnie. To przecież doskonałe remedium na obolałe nogi (lub nie, jeśli wiem już jak kupować szpilki TUTAJ). Mają też, jak się okazało, magiczną moc. Jestem przekonana, że to słodkości weselne w końcu zmobilizowałaby mnie do uporania się z kolekcją fotografii, które zrobiłam podczas wizyty w Strzyżowie na wystawie "Zmagania z modą. Stroje ślubne w czasach PRL - u".
Na początku wakacji wybrałam się na poszukiwanie skarbu do małego, ale urokliwego miasteczka. Tylko tam można było zobaczyć wystawę "Zmagania z modą. Stroje ślubne w czasach PRL-u", przygotowaną przez Muzeum Samorządowe Ziemi Strzyżowskiej im. Zygmunta Leśniaka. Kolekcja sukien ślubnych pochodziła z prywatnych zbiorów Anny Straszewskiej i Zuzanny Żubki- Chmielewskiej oraz od osób prywatnych. Na wystawie znalazły się bogate zbiory fotografii oraz akcesoria ślubne. Zwiedzający mogli także zapoznać się z modą z początku wieku, jak i lat 40. 50. 60. czy 70., dzięki powiększonym żurnalom. Muszę przyznać, że byłam mile zaskoczona tym, jak wystawa jest przygotowana. Niby skromna (jednak nadal brak środków na takie cele), ale cóż z tego, jeśli kuratorzy poświęcili się jej bez reszty. Pełen profesjonalizm. Przeczytałam każdy opis sukni, na kolanach, bo były umieszczone na parkiecie. Z wielką przyjemnością czytało się prywatne historie i anegdoty ślubne opowiadane przez same panny młode.
Niezależnie od tego, czy to my byłyśmy Panną Młodą, czy jesteśmy mamą, teściową siostrą, czy tylko gościem, każda kobieta ślub przeżywa intensywnie, nawet jeśli się nie chce do tego przyznać, w tej wyjątkowej chwili chce wyglądać najpiękniej. Moda na białą suknię, która symbolizuje czystość i niewinność wbrew pozorom nie jest tak stara. W biel ubierano się będąc w okresie żałoby. Pierwszą kobieta biorącą ślub w takiej sukience była Maria I Stuart poślubiająca Franciszka II Walezjusza. W XIX w na taki krok odważyła się Wiktoria Hanowerska (królowa Wielkiej Brytanii i Irlandii), podczas ślubu z Albertem w 1940 roku. Piękna suknia w kolorze bieli z odcieniem kości słoniowej uszyta była z angielskich materiałów oraz koronki z Honiton. Pozbawiona ciężkiej biżuterii i zbędnych ozdób, wywołała sensację swoim wyglądem. Za prekursorską podążyły zwykłe kobiety, które też chciały się poczuć jak księżniczki. Białe suknie ślubne zawładnęły całą Europą.
W trudnych czasach PRL, z powodu braków tkanin, butów i akcesoriów krawieckich trzeba byÅ‚o sobie radzić, lub poszukiwać inspiracji w awangardzie. Z zapisanych historii wynikaÅ‚o, że byÅ‚y panie, które podeszÅ‚y do stroju Å›lubnego w sposób praktyczny - sukienka, może siÄ™ kiedyÅ› przydać, wiÄ™c ma być uniwersalna, kolorowa, krótka. ByÅ‚y też takie panny, które swoje suknie samodzielnie szyÅ‚y lub projektowaÅ‚y, co i teraz czasem siÄ™ zdarza. Na wystawie znalazÅ‚a siÄ™ sukienka, którÄ… swojÄ… prostotÄ… wrÄ™cz hipnotyzuje, a caÅ‚oÅ›ci nadaje jej niepowtarzany wyglÄ…d koronka "po prababci” z 1900 r. Taka rzecz staje siÄ™ wyjÄ…tkowa, łączy w sobie coÅ› starego, coÅ› nowego, a nawet pożyczonego, a z miÅ‚oÅ›ciÄ… zaprojektowana i uszyta przez mamÄ™ panny mÅ‚odej, na pewno wielokrotnie bÄ™dzie wspominana w trakcie rodzinnych rozmów przy niedzielnym stole.
Niezależnie od tego, czy to my byłyśmy Panną Młodą, czy jesteśmy mamą, teściową siostrą, czy tylko gościem, każda kobieta ślub przeżywa intensywnie, nawet jeśli się nie chce do tego przyznać, w tej wyjątkowej chwili chce wyglądać najpiękniej. Moda na białą suknię, która symbolizuje czystość i niewinność wbrew pozorom nie jest tak stara. W biel ubierano się będąc w okresie żałoby. Pierwszą kobieta biorącą ślub w takiej sukience była Maria I Stuart poślubiająca Franciszka II Walezjusza. W XIX w na taki krok odważyła się Wiktoria Hanowerska (królowa Wielkiej Brytanii i Irlandii), podczas ślubu z Albertem w 1940 roku. Piękna suknia w kolorze bieli z odcieniem kości słoniowej uszyta była z angielskich materiałów oraz koronki z Honiton. Pozbawiona ciężkiej biżuterii i zbędnych ozdób, wywołała sensację swoim wyglądem. Za prekursorską podążyły zwykłe kobiety, które też chciały się poczuć jak księżniczki. Białe suknie ślubne zawładnęły całą Europą.
W trudnych czasach PRL, z powodu braków tkanin, butów i akcesoriów krawieckich trzeba byÅ‚o sobie radzić, lub poszukiwać inspiracji w awangardzie. Z zapisanych historii wynikaÅ‚o, że byÅ‚y panie, które podeszÅ‚y do stroju Å›lubnego w sposób praktyczny - sukienka, może siÄ™ kiedyÅ› przydać, wiÄ™c ma być uniwersalna, kolorowa, krótka. ByÅ‚y też takie panny, które swoje suknie samodzielnie szyÅ‚y lub projektowaÅ‚y, co i teraz czasem siÄ™ zdarza. Na wystawie znalazÅ‚a siÄ™ sukienka, którÄ… swojÄ… prostotÄ… wrÄ™cz hipnotyzuje, a caÅ‚oÅ›ci nadaje jej niepowtarzany wyglÄ…d koronka "po prababci” z 1900 r. Taka rzecz staje siÄ™ wyjÄ…tkowa, łączy w sobie coÅ› starego, coÅ› nowego, a nawet pożyczonego, a z miÅ‚oÅ›ciÄ… zaprojektowana i uszyta przez mamÄ™ panny mÅ‚odej, na pewno wielokrotnie bÄ™dzie wspominana w trakcie rodzinnych rozmów przy niedzielnym stole.
Większość z nas lubi lato, choć trwa
ono krótko. Rok rocznie na wszelkie sposoby próbujemy je trochę ze sobą
zatrzymać. Przemycając w jesiennych stylizacyjnych letnie bluzki lub zakładając
do szyfonowych sukienek grubsze rajstopy. Jeśli taki zestaw jest odpowiednio
skomponowany, to na pewno dobrze się w nim wygląda. Ale może w tym roku
postawić na coś innego i zakupić szalik, albo jakiś inny drobiazg w jedynym z
dwóch szalonych kolorów, które proponuje Panton, jako uzupełnienie
prezentowanych już kolorów?
![]() |
Już wszyscy doskonale znamy modne kolory na jesień 2016. Osiem z nich
prezentowałam na blogu TUTAJ. Spośród 10ciu wybrałam te, które
mogą stanowić fantastyczną podstawę do stylizacji. Będą one świetnie wyglądać
na dużych powierzchniach takich, jak płaszcze, kurtki czy poncza, ale są i
takie, które doskonale sprawdzą się w dodatkach np. Warm Taupe (Ciepła Brązowa
Szarość), czy Lush Meadow.
![]() |
Sculpture: Future History.
Mini Bookbag: Mosching. Leather: D & Co.. Lamp: Devi Design. Woman: Sophie Theallet. Leaf Vains: SS17 - Progression - Inspiration |
Na firmamencie świeci wiele gwiazd. Są takie, których blask jest bardzo dobrze widoczny. Są i takie, które po pewnym czasie znikają. Tysiące małych gwiazdeczek co roku aspiruje do tego, by spełnić swoje wielkie marzenie, zabłysnąć, zawładnąć sercami ludzi i pokazywać swoje projekty, podczas najbardziej prestiżowych pokazów, w wielkich stolicach mody. Nie wszystkim się to udaje. Brak funduszy, determinacji, zrządzenie losu, czy wybór innej drogi, przesądzają o ich losie. Na samym szczycie, w małym, hermetycznym światku polskiej mody, bo przecież tych dobrych projektantów (a może lepiej określić, znanych) nie jest tak wielu, wyłania się postać Ewy Minge.
Arkadius, Baczyńska, Zień, Ossoliński, Kupicha itd. Każdy z nich ma swoją historię, budzi emocje, lubimy ich projekty lub nie, ale to Ewa z nich wszystkich jest najbardziej wyrazista. To ona jest początkiem wszelkich sporów i zażartych dyskusji, na niejednym spotkaniu towarzyskim. Oceniamy ją z powodu wyglądu, patrzymy na nią przez pryzmat artykułów w prasie brukowej, klasyfikujemy, a może wręcz wyśmiewamy. Sama bohaterka podsyca palące się ognisko krytyki kontrowersyjnymi wypowiedziami, zdjęciami, na których wystylizowana jest niezgodnie z poczuciem smaku większości itd. Ale co tak naprawdę wiemy o Ewie? Aby niczego nie ominąć, zaglądnęłam na jej stronę internetową, a tam znalazłam zaskakujące informacje.
Od ponad 20 lat prowadzi dom mody Eva Minge i konsekwentnie buduje wizerunek nowoczesnej marki. SpoÅ›ród wielu nagród na uwagÄ™ zasÅ‚uguje miÄ™dzynarodowy tytuÅ‚ „Next Couture”, jest to nagroda przyznawana w ramach uznania dorobku oraz gdy projekty zapowiadajÄ… nowÄ… jakość na rynkach dóbr luksusowych. W 2003 roku jako pierwsza Polka zostaÅ‚a zaproszona na pokaz na Schodach HiszpaÅ„skich w Rzymie, podczas prestiżowej imprezy Donna sotto le Stelle. To doniosÅ‚e wydarzenie nie obeszÅ‚o siÄ™ bez kontrowersji. Przed samym pokazem celnicy zarekwirowali całą kolekcjÄ™, zostawiajÄ…c przypadkiem tylko jednÄ… sukniÄ™. Ewa sprowadziÅ‚a z Polski innÄ… kolekcjÄ™, całą w czerni, którÄ… przerobiÅ‚a. Pokaz zakoÅ„czyÅ‚ siÄ™ owacjÄ… na stojÄ…co. Trudna sytuacja, z której wyszÅ‚a z klasÄ…, przysporzyÅ‚a jej wielu wiernych wielbicieli. WÅ‚oska Izba Mody oddaÅ‚a sprawÄ™ o bezpodstawne zajÄ™cie kolekcji do sÄ…du, po wielu latach walki oczyszczono EwÄ™ z zarzutów, ale sukni uszytych specjalnie na ten pokaz do tej pory nie odzyskaÅ‚a. Projektantka zostaÅ‚a także doceniona w Moskwie i Kijowie, gdzie otrzymaÅ‚a Oskara Mody. Jej firma trzykrotnie zostaÅ‚a laureatem konkursu na luksusowÄ… markÄ™ roku. ”Kolekcje projektantki prezentowane byÅ‚y podczas pokazów i tygodni mody Rome Fashion Week Alta Roma, a także w Mediolanie, Kijowie, Paryżu, Montrealu, Moskwie, Barcelonie, Berlinie, Wiedniu czy Dubaju. Od 2008 roku Eva Minge jest goÅ›ciem Paris Haute Couture”. Karolina Sulej w książce "Od Arkadiusa do Zienia" przytacza jeszcze inne nagrody: projektantka zostaÅ‚a laureatkÄ… Srebrnej PÄ™telki, ZÅ‚otej Fastrygi, ZÅ‚otego Wieszaka oraz przyznano jej tytuÅ‚ Osobowość Mody.
Setki artykułów w polskiej i zagranicznej prasie zdają się potwierdzać ogromne zasługi Minge, choć ona sama twierdzi, że jest chyba najbardziej gnębioną osobą w Polsce, która odnosi sukcesy za granicą (z książki "Od Arkadiusa do Zienia").
Ewa Minge miała szczęśliwe dzieciństwo, otoczona była przez ludzi kochających tworzyć. Mama ukończyła Akademię Sztuk Pięknych. Tata studiował kulturoznawstwo, ma doktorat. Dziadek produkował toczki do jazdy konnej. Dzięki niemu nauczyła się krawieckiego rzemiosła oraz trudnej sztuki projektowania. Miłość do tkanin zaszczepiona już w dzieciństwie oraz umiejętność korzystania ze ścinków materiałów znalezionych w pracowni dziadka, przyczyniły się zapewne do tak twórczego podejścia w projektowaniu, nie tylko mody, ale także mebli czy tkanin.
SpoÅ›ród wielu Polskich projektantek jest jedynÄ…, która mówi wprost, że na modzie trzeba zarabiać. DoskonaÅ‚y cytat znajduje siÄ™ w książce Å»ycie to bajka Ewy Minge, „KtoÅ›, kto twierdzi, że moda jest sztukÄ… powoÅ‚anÄ… jedynie do budzenia emocji i nie myÅ›li o tym, że ona musi siÄ™ sprzedać, błądzi. Moda to potężny biznes”. Dalsza treść wypowiedzi, z którÄ… trudno siÄ™ nie zgodzić jest jeszcze w mocniejszym tonie “Polska moda cierpi na przerost formy nad treÅ›ciÄ… przez szkoÅ‚y, które przez lata kreowaÅ‚y wizjÄ™ ubraÅ„ z papieru i opon. Jasne, jak we wszystkim i w modzie jest miejsce na oderwanie od rzeczywistoÅ›ci, na podróże w niczym nieograniczone fantazje. Ale to tylko żart, który zwraca uwagÄ™ na markÄ™, tworzy heppening. MaÅ‚o kto, zwÅ‚aszcza dzisiaj, chce siÄ™ na Å›wiecie przebierać. Ludzie siÄ™ ubierajÄ…. Przez pÄ™d cywilizacji i tempo naszego życia ubierajÄ… siÄ™ coraz wygodniej. Mniej w modzie sztuki dla sztuki kosztem poÅ‚amania nóg, masowo sprzedaje siÄ™ trampki i T-shirty. Moda schodzi na ziemiÄ™, dostosowuje siÄ™ do ulicy”.
Minge zwraca uwagÄ™ jeszcze na jednÄ… dość istotnÄ… kwestiÄ™, a mianowicie na pracÄ™ w grupie. Mówi “Nie da siÄ™ dźwignąć dużych marzeÅ„ w pojedynkÄ™”. Na jej sukces skÅ‚ada siÄ™ praca wielu anonimowych osób: konstruktorek, krojczych, krawcowych, menadżerów, dostawców, sprzedawców itd., aby firma dziaÅ‚aÅ‚a tak doskonale, ten organizm musi być silny i zdrowy. Wielu projektantów, zapomina o tym, że na sukces skÅ‚ada siÄ™ wiele czynników.
Bardzo obrazowo przytoczyÅ‚ kiedyÅ› tÄ™ kwestiÄ™, w trakcie rozmowy, mój szef, który skwitowaÅ‚ to tak: "wiesz, projektant na etapie tworzenia mówi, MY, ale w momencie, gdy kÅ‚ania siÄ™ na wybiegu po Å›wietnym pokazie, mówi już tylko JA, tak jakby pod wpÅ‚ywem tego ukÅ‚onu w magiczny sposób zapomniaÅ‚, że to nie tylko on zapracowaÅ‚ na sukces." Bardzo ciekawe jest to, że projektantka nie wyparÅ‚a siÄ™ tego, skÄ…d jest i gdzie tworzy. Na metkach widnieje made in Poland, to rzadkość w Polskiej modzie. Po przeczytaniu autobiografii odnoszÄ™ wrażenie, że także usilnie stara siÄ™ wspierać polskie rzemiosÅ‚o, dba o marketing kraju poza jego granicami i, choć zdążajÄ… siÄ™ wpadki takie, jak niesÅ‚awny wywiad i problemy jÄ™zykowe. Niech pierwszy rzuci kamieÅ„ ten, kto podczas emocji zwiÄ…zanych z pokazem na prestiżowym New York Fashion, zapomniaÅ‚by “jÄ™zyka w gÄ™bie”.
Minge zwraca uwagÄ™ jeszcze na jednÄ… dość istotnÄ… kwestiÄ™, a mianowicie na pracÄ™ w grupie. Mówi “Nie da siÄ™ dźwignąć dużych marzeÅ„ w pojedynkÄ™”. Na jej sukces skÅ‚ada siÄ™ praca wielu anonimowych osób: konstruktorek, krojczych, krawcowych, menadżerów, dostawców, sprzedawców itd., aby firma dziaÅ‚aÅ‚a tak doskonale, ten organizm musi być silny i zdrowy. Wielu projektantów, zapomina o tym, że na sukces skÅ‚ada siÄ™ wiele czynników.
Bardzo obrazowo przytoczyÅ‚ kiedyÅ› tÄ™ kwestiÄ™, w trakcie rozmowy, mój szef, który skwitowaÅ‚ to tak: "wiesz, projektant na etapie tworzenia mówi, MY, ale w momencie, gdy kÅ‚ania siÄ™ na wybiegu po Å›wietnym pokazie, mówi już tylko JA, tak jakby pod wpÅ‚ywem tego ukÅ‚onu w magiczny sposób zapomniaÅ‚, że to nie tylko on zapracowaÅ‚ na sukces." Bardzo ciekawe jest to, że projektantka nie wyparÅ‚a siÄ™ tego, skÄ…d jest i gdzie tworzy. Na metkach widnieje made in Poland, to rzadkość w Polskiej modzie. Po przeczytaniu autobiografii odnoszÄ™ wrażenie, że także usilnie stara siÄ™ wspierać polskie rzemiosÅ‚o, dba o marketing kraju poza jego granicami i, choć zdążajÄ… siÄ™ wpadki takie, jak niesÅ‚awny wywiad i problemy jÄ™zykowe. Niech pierwszy rzuci kamieÅ„ ten, kto podczas emocji zwiÄ…zanych z pokazem na prestiżowym New York Fashion, zapomniaÅ‚by “jÄ™zyka w gÄ™bie”.
Bardzo podobają mi się, wielokrotnie powtarzane w autobiografii, dwa określenia: DNA marki i architektura stroju. W ubogim słownictwie z zakresu mody, te dwa wyrażenia, najlepiej oddają styl i charakter projektantki. Dobrze skrojone formy, przemyślane projekty, świetnie wyeksponowana kobiecość, niezależnie od rozmiaru, są charakterystyczne w projektach Minge. Śmiem twierdzić, że ubrania te nie są doceniane w Polsce ze względu na to, że ich estetyka skierowana jest trochę do innego odbiorcy. Przepych wschodu, luksus zachodu, świadomość doskonałych materiałów, i wyrafinowanego krawiectwa nie jest tak dalece cenione wśród rodzimej klienteli.
I choć dyskryminowana przez prasę, ośmieszana, i wyszydzana Ewa Minge, po wielu traumatycznych życiowych przejściach, o których można przeczytać w książce, konsekwentnie zdobywa następne modowe szczyty. Może warto brać przykład z tej wyjątkowej kobiety, która po trudnym i bolesnym rozwodzie, wielu niepowodzeniach i chorobach, nadal chce tworzyć i się nie poddaje. Można ją lubić lub nie, doceniać lub gardzić jej projektami, ale trudno się nie zgodzić z mądrym zdaniem przytoczonym w książce, że ubrania są elementem historii człowieka. Wszak wyrażają jego charakter.
I choć dyskryminowana przez prasę, ośmieszana, i wyszydzana Ewa Minge, po wielu traumatycznych życiowych przejściach, o których można przeczytać w książce, konsekwentnie zdobywa następne modowe szczyty. Może warto brać przykład z tej wyjątkowej kobiety, która po trudnym i bolesnym rozwodzie, wielu niepowodzeniach i chorobach, nadal chce tworzyć i się nie poddaje. Można ją lubić lub nie, doceniać lub gardzić jej projektami, ale trudno się nie zgodzić z mądrym zdaniem przytoczonym w książce, że ubrania są elementem historii człowieka. Wszak wyrażają jego charakter.
Black Butterflies to fundacja, która powstała z inicjatywy Ewy Minge. Fundacja zajmuje się wspieraniem i aktywizowaniem ludzi chorych na nowotwory do walki o zdrowie i powrót do normalnego życia. Żeby przejść na stronę fundacji kliknij TUTAJ
AS Look
Lato w pełni, w sklepach wyprzedaże, a my każdego dnia odwlekamy myśl, że kiedyś przyjdzie jesień. Może najwyższy czas się do niej przygotować. To był wspaniały sezon dla miłośniczek długich sukien w kwiaty, dla tych które mają już dość mody na boho proponujemy styl cygański, barwny soczysty i pełen temperamentu. Jeśli chcecie zbudować na bazie tego, co macie w szafie nowe niepowtarzalne stylizacje mamy dla was ściągę.
![]() |
2. nawo.com
4. lifeandlovesofalexis.tumblr.com |
Ikony mody zawsze mają swój atrybut, jak
boginie na greckim Olimpie. To coÅ›, co kojarzymy tylko z nimi. Czy to baletki
Brigitte Bardot, czarna sukienka, którą miała na sobie
Audrey Hepburn w filmie "Śniadanie u Tiffaniego", różowy żakiet Jacqueline Kennedy, czy okulary Iris.
Jesień zbliża się wielkimi krokami. Najwyższy czas przemyśleć nowe stylizacje. Sześć miesięcy temu na fanpage'u AS Look prezentowałam 10 kolorów, które Pantone Color Institute zaproponował jako barwy jesieni 2016. Po weryfikacji i sprawdzeniu jakie kolory można znaleźć obecnie w sklepach wybrałam te, które sądzę, że znajdą grono wielbicielek.
![]() |
| PANTONE COLOR - jesień/zima 2016 |
W każdym czasopiśmie dla kobiet możemy znaleźć dział poświęcony stylizacjom. Na rynku znajduje się też wiele książek, które poruszają ten temat. Staram się je czytać na bieżąco. Posiadam nawet swój prywatny ranking. W biblioteczce mam kilka, do których bardzo często wracam, i są też takie, które omijam szerokim łukiem.
Książki, artykuÅ‚y czy informacje, które można znaleźć w sieci, skupiajÄ… siÄ™ na zagadnieniu sylwetki. DzielÄ… nasze ciaÅ‚a, na takie czy inne grupy, nadajÄ… nazwy, zazwyczaj owocowe lub mniej subtelne, pochodzÄ…ce od bryÅ‚ matematycznych. WpisujÄ… w nas trójkÄ…ty, kółka, prostokÄ…ty. Nie twierdzÄ™, że to źle. CzÅ‚owiek potrzebuje systematyzacji, lepiej siÄ™ czuje jak należy do jakiejÅ› grupy. Nie ukrywam, że także pomaga to w podjÄ™ciu decyzji co kupić, a co nie. Uważam jednak, że ta „wiedza tajemna” wymaga nieco wprawy, a przede wszystkim bystrego oka. A jak sobie poradzić w sytuacji ekstremalnej, czyli zakupowej, w której siÄ™ znajdziemy, a takowej wiedzy nie mamy? Odpowiedź wrÄ™cz banalna, lecz w żadnym z tych podrÄ™czników nie do znalezienia. OpiszÄ™ jÄ… w siedmiu punktach, które pozwolÄ… szybko i sprawnie eliminować rzeczy, które po prostu siÄ™ dla nas nie nadajÄ…. WyglÄ…daÅ‚ybyÅ›my w nich źle i niezgrabnie, ku wÅ‚asnej rozpaczy i uciesze zazdrosnych koleżanek.
Czas zacząć naszą przygodę zakupową. W zależności od tego, czy wybieramy rzecz same, czy pomaga nam w tym asystentka w sklepie, miejmy szeroko otwarte oczy i wyostrzony, choć wybiórczy słuch. Zdarza się, że sprzedawczyni ma wyczucie stylu i może nam doradzić coś, czego same nigdy nie odważyłybyśmy się włożyć. Występują też, takie sytuacje, kiedy pani tak usilnie nam wmawia, jak świetnie wyglądamy, choć wie że to nie prawda, że kupujemy daną rzecz, mimo jej wad.
PamiÄ™tajmy, że nad nieszczÄ™snÄ…, miłą sprzedawczyniÄ… ciąży jak gilotyna sÅ‚owo „limit”, który musi każdego dnia zrealizować, aby dostać jakÄ… takÄ… najniższÄ… krajowÄ… pod koniec miesiÄ…ca. Po 8 godzinach stania na baczność, a czasem i 10ciu w Å›wietle jarzeniówki, która mruga jak latarnia morska, a do tego z wiecznie żadnÄ… zysku menadżerkÄ…, po 15 minutowej przerwie na Å›niadanie siku, fajkÄ™, ploty, 3 nerwowe telefony do męża, żeby odebraÅ‚ dziecko z przedszkola, nie zapomniaÅ‚ wyciÄ…gnąć prania z pralki, kota nakarmić, teÅ›ciowÄ… dowieźć do lekarza itd., naprawdÄ™ im siÄ™ nie chce, i ja siÄ™ wcale nie dziwÄ™. Jak ma siÄ™ czuć kobieta, która musi przez tyle godzin suszyć zÄ™by w uÅ›miechu do klienta, któremu dzieÅ„ dobry, czy dziÄ™kujÄ™, nie przechodzi przez gardÅ‚o, a potem siÄ™ dziwi wielce, ten „homo sapiens”, że upustu, rabatu, zniżki, czy jak zwaÅ‚ tak zwaÅ‚, nie dostaje.
Gdy pani ekspedienta nam nie pomoże albo wolimy zrobić to same, na co mamy zwracać uwagÄ™? Oto siedem istotnych punktów. Odpowiadamy wyłącznie TAK albo NIE. Nie ma opcji MOÅ»E, bo jak wiadomo „morze jest głębokie i szerokie” i jako rozbitek wcale nie wyglÄ…da siÄ™ w nim atrakcyjnie.
Piękny, letni sierpniowy dzień, w którym przemierzam po pracy z parasolką
okutana szalem jak w październiku ruchliwe miejskie chodniki. Naglę widzę sklep. W
sklepie witryna, a na witrynie „coÅ›”, co urzeka.
I już po mnie. I już wiem że
wejść muszÄ™ i kupić to „coÅ›”, to najpiÄ™kniejsze jedyne „coÅ›” na Å›wiecie. I
wiem, że ta sukienka/żakiet/buty/torebka jest stworzona dla mnie i na
mnie jednaną tam czeka. Nie dość, że pięknie leży, to jest taka urocza i nie
powtarzalna. Ach och i w ogóle.
Pani miła
ekspedienta mówi, że rabaciki da i, choć negocjuję twardo o większy, mówi że
jej ta stówka pasuje do paznokci. Rzeczywiście paznokcie ma piękne, takie
zielonkawe. Jako estetka zaprzeczyć nie mogę, więc się zgadzam. Rzecz ową
ładuję do torby i wychodzę dumna i szczęśliwa, jak po zakończeniu dobrze
spełnionej misji.
No i się zaczyna. Na pierwszym stopniu schodów rusza mnie
sumienie - a po co mi to, a na co mi 35 taka rzecz? Wkładam głębiej do torby,
jakoś przemycić do domu muszę, lub usilnie wymyślam tysiąc argumentów jak się
usprawiedliwić z tegoż nagłego porywu serca. Z ową rzeczą która na mózg mi
padła koleje bywają różne, czasem zachwyci kogoś z domowników i dzięki temu ból
utraty kasy zmniejszy, czasem wyląduje na dnie szafy i nigdy już stamtąd nie wyjdzie. Albo pojawi się przy co
sezonowych porządkach, lądując z powrotem w kąciku pod tytułem na lepsze
okazje.
Tak sobie myślę, że takich sytuacji lepiej się nie wystrzegać, jeśli
oczywiście nie są w nadmiarze. Życie jest za krótkie żeby nie cieszyć się z
błahych rzeczy. Kompletnie nie potrzebnych sukienek, kolorowych żakietów na
jednorazowe wyjście, czy butów nie do chodzenia. Jakże się wyrzec swojej kobiecości, tego pierwotnego instynktu zdobywania. Wszak to matka natura nas
tak ukształtowała. Bądźmy wdzięczne Chochlikowi Zakupoholikowi, że od czasu do
czasu sprawi nam przyjemność. Niech przypadkiem nie zostaje na stałe, niech
przybywa okresowo, a najlepiej z tabliczkÄ… czekolady i premiÄ… na koncie.
AS Look
Jak siÄ™ skupić na pisaniu, jeÅ›li na biurku leży czekolada? Jak siÄ™ opanować przed rzÄ…dzÄ… zakupu nowych szpilek, jeÅ›li zobaczymy ogromny napis “wyprzedaż” na jednej z galeryjnych witryn? To sÄ… pytania, na które nie ma odpowiedzi, albo jest jedna: “a raz kozie Å›mierć”. Nie zważajÄ…c na kalorie i znaczne ubytki na koncie dajemy siÄ™, w obu przypadkach, ponieść fantazji. Bo nic bardziej nie cieszy, niż piÄ™kny but na nóżce i czekoladka w brzuszku.
![]() |
| Jesienna kolekcja marki Carles Jourdan, fot. Guy Bourdin 1979 |
AS Look na Facebooku
Popularne Posty
Labels Cloud
Archiwum bloga
Obsługiwane przez usługę Blogger.

















